Recenzja: Cinders

Informacje podstawowe:

  • Tytuł: Cinders
  • Developer: MoaCube
  • Wydawca: MoaCube
  • Pełen dźwięk:
  • Napisy: angielski
  • Rozszerzenia i powiązane tytuły:
  • Mój czas gry: 8 h

Do kupienia:

Opis wydawcy: Cinders is a witty young woman living with an overbearing stepmother and her two daughters, as if she was reenacting a certain well-known fairy tale. But unlike its protagonist, Cinders is not afraid of taking fate into her own hands. Even if it means breaking the rules… The game takes a look at four women and what made them who they are. It’s a story about freedom, dreams, sisterhood, and finding your own Happily Ever After that may not exactly agree with the stale morals of classic fairytales. With multiple endings, 120 decision points, and over 300 choices, Cinders gives you total control over the main character’s personality and how her story unfolds.


Recenzja:


Plusy:

+ Bardzo dużo, często zaskakujących zakończeń;

+ Dużo „szarych” postaci;

+ Dopracowana od strony wizualnej, muzycznej, z rozbudowanym interfejsem i wskazówkami.

Minusy:

– …ale to wciąż kopia znanej baśni;

– Odblokowanie całości wymaga ok. ośmiokrotnego przejścia tej samej gry.


All the videos, logos, images, and graphics used on the blog belong to ©MoaCube.

I do not claim any right over them and were used on my blog for informational purposes only.

Please follow and like us:

3 thoughts on “Recenzja: Cinders

  • 27 listopada 2020 o 12:56
    Permalink

    Miałam ci zaproponować ten tytuł do recenzji, ale mnie ubiegłaś (albo ktoś inny ci to polecił).
    Ogólnie to musze się przyznać do czegoś wstydliwego… otóż ja bardzo lubię takie „remake’i” klasycznych historii, ich nowsze wersje. Zawsze mnie ciekawi, jak twórcy podejdą do tematu. Czasem to faktycznie są kopie znanych historii (co ich nie przekreśla, ale takowe mogą być nieco nudne), albo coś niby takiego samego, ale jednak innego. Może mnie to również nakłonić do sprawdzenia materiału źródłowego, by zobaczyć co zostało zmienione, co przekręcone według pomysłu twórców, a co wycięte. Dlatego też polubiłam osobiście Anniversary no Kuni no Alice (które jestem ciekawa jak ocenisz i się trochę boję XD), ale to nie tym.

    Co do samej gry to mam już pobrane demo, ale dopiero zaczęłam grać. Twoja recenzja mnie przekonała, że być może nie jest to taki zły zakup i warto wydać te 5-9 dyszek. Słyszałam mnóstwo dobrych opinii o tej grze, więc pewnie musi być dobra.

    • 27 listopada 2020 o 14:58
      Permalink

      Ależ nie ma w tym nic wstydliwego! Ja zasadniczo też bardzo lubię baśnie albo takie ich „mroczniejsze” interpretacje. Np. wbrew powszechnej opinii miałam całkiem pozytywny odbiór filmowej wersji, disneyowskiej „Pięknej i Bestii”, bo przy okazji połatali kilka fabularnych nielogiczności, co mnie miło zaskoczyło. „Cinders” jest teraz na Steamie 40% taniej, więc jak jesteś jeszcze nieprzekonana, to idealna okazja, by skorzystać z promocji i nie żałować, że wydało się za dużo. (To jeden z powodów dlaczego ja zwykle robie giga zakupy na wyprzedażach, a potem przechodzę to wszystko przez cały rok aż do następnej wyprzedaży… mniej plucia sobie w brodę, jak coś rozczaruje).

      (Anniversary no Kuni no Alice już czeka grzecznie na moim dysku, aż się wreszcie za nie zabiorę. Także… SOON! ) ☆ ~(’▽^人)

      • 27 listopada 2020 o 20:15
        Permalink

        No cóż… czekam cierpliwie na recenzje mojego ukochanego Anniversary no Kuni no Alice. 😀

        (I mam teraz takie wielkie „UFFF”, bo jednak nie jestem taka osamotniona w kwestii nowych wersji klasycznych baśni.)

Dodaj komentarz

Translate »
error

Spodobał Ci się blog? Możesz śledzić moje kanały i dać mi o tym znać~! (b ᵔ▽ᵔ)b