Top 5: sytuacji życiowych vs archetypy

Hej, hej, hej!

Dzisiejsza top lista poświęcona będzie archetypom, ale w trochę innym wydaniu. Zwykle przyglądałam się konkretnym motywom/problemom. Tym razem chciałam przedstawić kilka fikcyjnych sytuacji i reakcji postaci na wydarzenia w oparciu o ich schematy zachowań. Oczywiście, wszystko z dużym przymrużeniem oka, dla czystego funu. Nie raz wspominałam przecież, że sama również mam jakieś tam ulubiony typy, przez co zwykle pozytywniej oceniam bohaterów, którzy się w nie wpisują. Wyobraźmy więc sobie kilka takich przykładowych scen z życia codziennego bezimiennych MC i LI, których połączyła już szczęśliwie miłość. Bo chociaż zdarza mi się psioczyć na wtórność, to przecież jako fani otome, kochamy naszych wykreowanych jak z odlewni 1:1 bishów i chętnie wybaczamy im wszystkie wady! Co więcej, czasami wręcz preferujemy, jeśli zachowują się zgodnie z naszymi oczekiwaniami w ramach ściśle narzuconych schematów. Dlatego walić te nowomodne, głębokie postacie, które próbują powalić oczarować oryginalnością! Czas pokłonić się visual novelowej tradycji! Sięgnąć do samych korzeni – jak mawiają! A czym byłyby fanowskie dyskusje bez kłótni o to, z którego „dere” jest najlepszy husbando? No to zaczynamy:

1) Miałaś stłuczkę samochodową i dzwonisz, czekając na poboczu drogi…

Tsundere: Żadna niespodzianka, że rozwaliłaś samochód prosto z salonu, bo przecież nie od dziś wiadomo, że jesteś tragicznym kierowcą. Nawet dziecko poradziłoby sobie lepiej. W zasadzie to od tej pory wolno będzie ci siedzieć tylko na miejscu pasażera. A najlepiej jak przerzucisz się na rower. Chociaż lepiej nie, bo wtedy będziesz stanowić zagrożenie dla pieszych… Przecież ty nawet z chodzeniem bez potykania ledwo sobie radzisz… no jak to, gdzie teraz jest?! Za 5 minut będzie na miejscu, by cię odebrać i wszystko załatwić. Ma ze sobą kocyk i gorące kakao.

Yandere: Czy nic ci nie jest?! Ale na pewno?! Nie martw się, to na pewno nie była twoja wina. Poza tym i tak macie wszędzie poinstalowane kamery w samochodzie, więc łatwo to udowodnicie. Postaraj się tylko trzymać policję z dala od bagażnika, nim sam dotrze na miejsce, by z nimi porozmawiać. W przeciwnym wypadku może się zrobić trochę niezręcznie…

Kuudere: No, ok. Zdarza się. Co prawda jest to trochę kłopotliwe, bo będzie trzeba załatwić sporo papierów… I jeszcze sprawdzić ubezpieczenie… Omówicie to, jak już się spotkacie. Albo może potem weźmiesz taksówkę do domu? (*Westchnienie*). No dobra. Będzie tam niedługo. Nie musisz się martwić, przecież to tylko samochód i najważniejsze, że nic ci nie jest. …że niby w ogóle się tym nie przejmuje? Oczywiście, że tak. Nie widzisz jaki jest zdenerwowany? Z tego wszystkiego aż podniósł głos w trakcie rozmowy. …Nie słyszysz żadnej różnicy?

Genki: Poważnie rozwaliłaś samochód prosto z salonu?! Ha ha ha! Czy jest na świecie większa niedojda od ciebie… eee… gniewasz się, że nie zapytał, jak się czujesz? To nie tak, że z ciebie szydzi! Przysięga! Poza tym to auto wcale nie było takie fajne… Miało, no… teee… nieciekawe zderzaki? Kupi cię coś lepszego, jak już dostaniecie kredyt. …hallo, rozłączyłaś się? Hallo?

2) Zostałaś zaproszona na imprezę. Żadnych facetów. Tylko najbliższe przyjaciółki.

Tsundere: Nie rozumie, po co jeszcze zadajesz się z tymi wstrętnymi babami? Każda z nich jest nudna, głupia i nic niewarta. Spędzenie z nimi choćby minuty, to czyste piekło, dlatego cieszy się, że wcale nie musi brać w tym udziału. Aż go mdli na samą myśl… Baw się dobrze, kochanie! I daj znać, jak będziesz chciała wracać, to cię odbierze.

Yandere: Nie.

Kuudere: Również nie rozumie, czemu w ogóle chcesz brać udział w tego typu imprezach, ale skoro już tak bardzo się upierasz, to wróć przed 24. Nie, nie musisz się nim przejmować. Da sobie radę. Dzwoń, gdybyś czegoś potrzebowała. …I nie, nie musisz nikogo od niego pozdrawiać. I tak żadnej z nich nie lubi i nawet nie rozróżnia. Nawet gdy o nich mówi, używa przecież określeń jak Kobieta 1#, Kobieta 2#, Kobieta 3#… czy 2# nie była przypadkiem świadkiem na waszym ślubie? Aaa… to twoja siostra…

Genki: Proszę, prooooszę, zabierz mnie ze sobą!!! Na pewno będziecie plotkowały na jego temat i będzie go zżerać ciekawość, o czym rozmawiacie. Poza tym to przecież równie bliskie jego znajome, co twoje. No i przyda ci się eskorta, jakby pojawiły się jakieś kłopoty. A co jak będą naprzykrzać się wam jacyś przypadkowi faceci, hę? Pomyślałaś o tym?! …co, dalej nie? To może po prostu przebierze się za kobietę? Czy wtedy się zgodzisz?

3) Twoja matka wpadnie w odwiedziny.

Tsundere: Ostatnie czego potrzebował, to wizyty tej wścibskiej, przebrzydłej baby… co, ma z nią sam pogadać przez telefon? Nie, nie podawaj tej słuchawki!!! … (*chrząknięcie*) Oczywiście, kochana mamusiu, cieszymy się, że niedługo nas odwiedzisz! Ha ha ha! Tak, u nas wszystko dobrze… (zapłacisz mu potem za to).

Yandere: …jak to twoja matka przyjeżdża?! To kim była ta kobieta, którą trzyma od roku w piwnicy?! Eee… nie, nie tylko taki żart! Ha ha! Nie przejmuj się tym. Absolutnie! Zaraz naprawimy ten błąd… Pozwól, że sam wszystko zorganizuje. Daj mu tylko dane do kochanej mamusi. Jak to po co mu adres? Przecież głupio tak umawiać się telefonicznie. Lepiej spotkać się twarzą w twarz…

Kuudere: Czy naprawdę musi przejeżdżać tak często? Ostatnio przecież odwiedziła was rok temu. Nic się od tej pory nie zmieniło… No dobrze, skoro to nieuniknione, to czas przygotować najlepszy, najbardziej oficjalny garnitur i zaprosić ją w jakieś odpowiednio drogie i pokazowe miejsce. W końcu to kobieta, dzięki której przyszłaś na świat. Wszystko załatwi. Wybierz tylko godzinę… a on tymczasem idzie poćwiczyć przed lustrem uprzejme uśmiechy. Wczoraj udało mu się nawet nie wystraszyć tym grymasem sąsiadów. Chociaż i tak zapytali, czy nic go nie boli.

Genki: Cudowna wiadomość! Ostatnio nie poszło co prawda najlepiej i powiedziała wprost, że jej córkę stać na więcej… – co było trochę przykre, ale mniejsza! – więc naprawdę się cieszy na drugą szansę, aby zabłysnąć. Tym razem będzie dobrze przygotowany i pokaże się z jak najlepszej strony: napisze listę żartów, by w odpowiednim momencie przełamać niezręczną ciszę, tematów do konwersacji, zabierze ją w jakieś ciekawe miejsca… jak to powiedziała, że woli, abyście spotykały się same?

4) Dzwonisz w ostatniej chwili, czy może z pracy zahaczyć o sklep, bo zapomniałaś jednego składnika do obiadu.

Tsundere: Żadna niespodzianka. To cud, że w ogóle pamiętasz, jak się nazywasz. Nie ma pojęcia, jak funkcjonowałaś przedtem – bez jego pomocy. Tak, tak, przyniesie te zakupy, czy cokolwiek. Postaraj się jednak notować takie rzeczy. I do zobaczenia wkrótce, honey bun!

Yandere: Szukasz „X”? Jest po lewej stronie, na trzeciej półce w piwnicy, w sekcji zapasów na wypadek, gdybyście musieli zamieszkać w schronie i ukryć się przed całym światem… zaraz… a skąd ty właściwie masz dostęp do telefonu?!

Kuudere: Tak, zauważył rano, że przykleiłaś listę zakupów na lodówce. Zweryfikuj wcześniej, czy nie brakuje czegoś jeszcze. Jeśli nie, to będzie niedługo w domu. Czy to dlatego uśmiechnął się dzisiaj aż 3 razy? Oczywiście! Odgadł, że przygotowujesz jego ulubioną potrawę, ale nie chciał zepsuć niespodzianki. Nie przejmuj się tym małym potknięciem.

Genki: Nie martw się, jemu zdarza się to non stop. Pamiętasz, jak tydzień temu zapomniał o waszej rocznicy? Ha ha! Ale miałaś wtedy minę, a to przecież był tylko żart! Ej, nie rozłączaj się znowu!!! Nie wiedział przecież, że potraktujesz to tak poważnie. Inaczej nie sprawiłby ci przykrość. Dobra, potrzebujesz X, Y i Z… zapisze to sobie w telefonie, bo inaczej za 5 minut znowu będzie musiał zadzwonić… Czekaj, to było X, Y… i to ostatnie…? V?

5) Bardzo chcesz zobaczyć razem wyjątkowo tandetną, ale popularną komedię romantyczną.

Tsundere: Twój beznadziejny gust, jeśli chodzi o wybór filmów, to temat na odrębny wykład. Albo nawet i konferencje. Obejrzy z tobą tą przeklętą komedię, ale masz zakaz wspominać o tym komukolwiek. Poważnie, jeśli się wyda, zwłaszcza przed znajomymi, to nigdy ci tego nie wybaczy… I czy na pewno skasowałaś zdjęcia, na których widać, że płakał przy pierwszej części?

Yandere: Jasne, nie ma problemu. Możecie ją zobaczyć razem. Właściwie… to kupił ją już wcześniej i leży w szafce, bo przecież to sequel, a on wie o wszystkich filmach, które kiedykolwiek oglądałaś albo które może w przyszłości cię zainteresują. Co więcej, zobaczył ją już sam wcześniej, aby się upewnić, że aprobuje treść na wypadek, gdybyś to zaproponowała. Ha ha! Ale nie martw się, nie będzie ci niczego spoilerować. Co najwyżej w trakcie niektórych scen każe ci zamknąć oczy, jeśli zrobi się zazdrosny o aktora.

Kuudere: Komedia romantyczna? Może być. W końcu to film jak każdy inny. Co prawda absolutnie nie rozumiał, z czego wynikały problemy bohaterów i czemu zaśmiewałaś się do rozpuku, w trakcie niektórych scen przy pierwszej części, ale przynajmniej spędzicie razem czas. W zasadzie… tylko chyba nawet będzie ciekawiej obserwować ciebie niż jakiś tam film. Hmm? Jego ulubiony gatunek? Pewnie filmy akcji… są najbardziej emocjonujące. Jak to nie zauważyłaś, że ogląda je z większym ożywieniem niż zazwyczaj? Przecież zdarza mu się wtedy unieść nawet okazjonalnie brwi.

Genki: Świetny pomysł! Tylko wy – razem, romantyczny klimat, przypadkowe sięganie po popcorn w tym samym momencie… przecież to będzie prawie, jak randka! No, chyba że skończy się jak przy pierwszej części, że nie będzie mógł przestać płakać, aż będziecie musieli przerwać seans, abyś mogła go uspokoić i pocieszyć. To nie tak, że nie rozumie, że to tylko fikcja, ale przecież pamiętasz, jak bohaterka została wtedy porzucona i czekała sama na deszczu… O nie, od samego wspominania zbiera mu się znowu na łzy! Chyba jednak nie da rady podejść do tego na spokojnie. I co zrobicie, jak znowu skończą się chusteczki? Ostatnio musiałaś z tego powodu lecieć sama do sklepu, bo on był w takim stanie, że nie mógł wyjść na ulice.

A jakie są Wasze ulubione typy? Czy macie tak, że zawsze zaczynacie grę od ścieżki tego samego rodzaju postaci albo niektórym łatwiej zdobyć Waszą sympatie? Może są i takie, których wprost nie potraficie strawić? Ja – jak często wspominałam – mam słabość do gadatliwych, ale dobrodusznych genki. Z miejsca dostają więc jakieś +10 punktów przewagi nad konkurencją za poczucie humoru. Pod warunkiem, że nie zmieniają się w absolutnie zdziecinniałych bakadere. No, ale to wszystko kwestia kreacji konkretnej postaci.

A tymczasem – jak zawsze – serdecznie zapraszam do komentowania!

Inne Top Listy znajdziesz TUTAJ.

2 thoughts on “Top 5: sytuacji życiowych vs archetypy

  • 16 lipca 2020 o 15:29
    Permalink

    Idealnie podsumowałaś wszystkie typy, uśmiałam się 😀
    Yandere w 2 to po prostu złoto, no i kuudere podnoszący okazjonalnie brwi podczas filmów akcji – kocham <3
    Zwykle zaczynam od yandere, bo po pierwsze chce ich mieć z głowy, a po drugie adrenalina, hmm, którą odpowiedziedź wybrać żeby główna bohaterka nadal należała do świata żywych? Fascynujące 😂
    Na koniec zostawiam tsundere, bo po prostu zawsze najbardziej mnie wymęczą tym swoim "baka", aż ciśnienie się czasem podnosi xd
    Super pomysł na post, z przyjemnością się czytało, humor poprawiony 😁

    Odpowiedz
    • 16 lipca 2020 o 23:39
      Permalink

      Dziękuję! (o^ ^o) Yandere to mój ulubiony typ numer 2 (zaraz po genki). Ah, ta niepewność przy każdej odpowiedzi… Szkoda że nie możemy zobaczyć, jak układa się bohaterom po latach. To mógłby być ciekawy pomysł na jakiś fandisc.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *